Rodzina w gospodarstwie

Czuplówka

icon_dom.jpg

tel. 0601 148 495, 033 855 55 46

Sprawdź wolne noclegi w naszym kalendarzu

Kilka lat temu dostaliśmy stary dom od moich rodziców (a ci z kolei przejęli go od swoich), ale ponieważ był z złym stanie postanowiliśmy go zburzyć i wybudować wszystko „od zera”. Prace trwały 2,5 roku i rozpoczęliśmy je od gruntownego wzmocnienia fundamentów.

Pomysł z agroturystyką nie pojawił się od razu. Dwanaście lat pracowałam w administracji służby zdrowia. Postanowiliśmy wynajmować pokoje, gdy zobaczyliśmy jak duży jest nasz nowy dom. Zrezygnowałam wtedy z pracy i poświeciłam się całkowicie prowadzeniu gospodarstwa i wychowywaniu naszego syna Remigiusza.

Bardzo dużą zasługą męża jest zaplanowanie i wykonanie wszystkiego od strony budowlanej. Jest w tym zakresie specjalistą, bo pracował na wielu placach budowy i wiele widział. Nawet w kuchni mogłam tylko wybrać kształt mebli a ich rozkład wymyślił mąż. Teraz widzę, że jego rozwiązania są funkcjonalne i sprawdzają się w 100%.

Kuchnia to całkowicie moje terytorium i tutaj mąż musi mi ustępować. Od dzieciństwa gotowałam w rodzinnym domu, ukończyłam wiślańską szkołę gastronomiczną „Patelniok” a jadłospisy pomaga mi układać moja teściowa, która jest zawodową kucharką. Lubię przyrządzać dania dla gości. Dlatego uważam się za specjalistkę w tej dziedzine. Żeby zdążyć z wszystkimi obowiązkami muszę wstawać codziennie o szóstej rano.

Jesteśmy rodowitymi góralami - ja jestem stąd a mąż pochodzi z Wisły-Gościejowa. Miałam w rodzinie babcię, o której wspomina Bernard Schirmeisen w swojej książce o Malince. Pięknie śpiewała i nagrywała pieśni ludowe dla radia. Była samoukiem.

Gdzie dobrze zjeść i wypocząć w okolicy Wisły?

GASTRONOMIA, REKREACJA, TURYSTYKA, SPORT, ROZRYWKA

Szukasz skutecznej reklamy?

Ty też możesz mieć nowych gości! Boks tekstowy i Wizytówka - 10 zł!