Rodzina w gospodarstwie
Na wynajmowanie pokoi namówiły mnie córki. Dom jest duży a dzieci rozjechały się po Polsce. Nie chcieliśmy, żeby stał pusty, więc zainteresowaliśmy się agroturystyką, tym bardziej, że kuchnia regionalna zawsze była naszą specjalnością. Pomyślałam, że przyda się też moje doświadczenie z pracy w domu wczasowym w Malince. Wkład męża w wystrój gospodarstwa to między innymi drewniane ławy w ogrodzie i jadalni. Ja z kolei uwielbiam kwiaty. Przystrajam nimi cały dom.
W czasie Tygodnia Kultury Beskidzkiej najmłodsza córka, pracująca w hotelu, organizuje stoisko pod nazwą „Pilchowe Jadło”, przy którym pomaga mój mąż ubrany w strój góralski. Oferują steki w miodzie, kapustę zasmażaną, oscypki i nasze typowe jedzenie.
Dzieci często nas odwiedzają. Każde święta i ferie spędzamy w gronie rodzinnym. Nasi wnukowie uwielbiają zbierać grzyby w okolicznych lasach. Zimą doskonale jeżdżą na nartach, podobnie jak ich matki. To już w naszej rodzinie tradycja. Mój dziadek był mistrzem w biegach narciarskich.
Gdzie dobrze zjeść i wypocząć w okolicy Wisły?
| GASTRONOMIA, REKREACJA, TURYSTYKA, SPORT, ROZRYWKA | |
|
Szukasz skutecznej reklamy? Ty też możesz mieć nowych gości! Boks tekstowy i Wizytówka - 10 zł! |
|



















