Rodzina w gospodarstwie

Pod Jaworem

wisla-agroturystyka-podjaworem-1-800.jpg

tel. 0609 029 307, 0697 029 307

Sprawdź wolne noclegi w naszym kalendarzu

Dostałam stary domek na Soszowie w spadku po moich dziadkach, zrobiliśmy kapitalny remont i tak zaczęła się nasza przygoda z agroturystyką. Mieszkam na dole, w centrum Wisły i dlatego codziennie, przed 7:00 wyjeżdżam na górę z całym majdanem – zakupami, psem i kotem. W zimie nie poradziłabym sobie bez samochodu z napędem na cztery koła. Oprócz niego, mamy jeszcze skuter śnieżny i ratrak. Wszystko po to, żeby zimą bezpiecznie dowieźć gości do gospodarstwa. Przejażdżka ratrakiem to dla nich wielkie przeżycie, którym chwalą się swoim znajomym.

Jesteśmy z mężem rodowitymi góralami. Tak jak każdy góral, jesteśmy bardzo mocno przywiązani do swojej ziemi i nie wyobrażamy sobie życia w innym miejscu na świecie. Byłoby nam brak pięknych widoków Beskidów. Oprócz gór, moje życie zawsze w jakiś sposób było związane ze strażą pożarną – mój ojciec, przez wiele lat był komendantem w Wiśle.

Wiele radości dają mi moje dzieci, dwóch synów i córka, wraz z pięcioma wnukami. Wszyscy osiedli w Wiśle.