Mleko prosto od krowy
Od czasu do czasu częstujemy gości mlekiem prosto od krowy. Nie każdy to lubi, bo jest ono bardzo tłuste - do tego stopnia, że na wierzchu widać oczka tłuszczu. Są jednak turyści, którzy pamiętają takie mleko ze swojego dzieciństwa i nigdy nie zamieniliby go na „kartonikowe”. Można również napić się mleka koziego.
Goście mają do dyspozycji kuchnię, z której lubią korzystać. Jesienią smażą sobie grzyby nazbierane w okolicznych lasach. Robią zaprawy z jagód i jeżyn. W zadaszonym grilu smażą rybki lub własnoręcznie przygotowane szaszłyki



