Szerokiej drogi, Panie trenerze
Zdarzyła nam się śmieszna sytuacja. Kiedyś wracaliśmy z zawodów w skokach narciarskich, gdzie kibicowaliśmy Adamowi Małyszowi. Tuż za Polską granicą zatrzymał nas do rutynowej kontroli patrol policyjny. Policjant przeglądnął dowód osobisty, po czym oddając go mężowi powiedział „Życzę szerokiej drogi, panie trenerze Szturc. Proszę pozdrowić Pana Adama”.





