Pszczyna: Ilona
Po dwóch zimowych pobytach udało się nam Beatkę odwiedzic w maju. Było cudownie.Nowa odsłona tego wspaniałego miejsca. Wypoczynek w ogrodzie ,piękna widoki ,luzik o jakim się marzy w dniu codziennym. Ale największym zaskoczeniem dla mnie było to ,że pan Jarek zostal instruktorem nordic walkingu. Pełnią szczęścia dla mnie był nasz wypad na przełęcz salmopolska. Cudowne widoki, nie wiedziałam ,że takie dziewicze miejsca jeszcze istnieją. Oczywiscie Pan Jarek zna je wszystkie jak własną kieszeń. Niesamowita okazja aby zrobic coś dla siebie i dla swojej figury szczególnie po obiadach u Beatki ,które sa genialne.Gospdarze jak zwykle cudowni. Dziękujemy wam za wszysyko i do zobaczenia we wrześniu.




