Relacja z Gościny Agroturystycznej 2008

26-05-2008

Pogoda była niepewna i obawialiśmy się, że przy niesprzyjającej aurze, nasza Gościna Agroturystyczna może spalić na panewce. W Wiśle, od kilku dni padał deszcz, temperatura spadła poniżej 12 stopni Celsjusza i zdarzały się gęste mgły. Jednak opatrzność czuwała! W sobotę, około południa wyjrzało słoneczko. Odetchnęliśmy z ulgą. Nasz wspólny wysiłek nie poszedł na marne. Liczni turyści, rodziny i znajomi bawili się do późnych godzin wieczornych. Przybyli również przedstawiciele Urzędu Miasta (wsparającego finansowo nasze przedsięwzięcie),  burmistrz Wisły - Pan Andrzej Molin i starosta cieszyński - Pan Czesław Gluza. Wszystkim bardzo dziękujemy!

W czasie przygotowań ustaliliśmy, że gaździny ubiorą tradycyjny strój ludowy i założą czepce. Goście przekonali się na własne oczy, że zrealizowaliśmy swoje postanowienie, choć nie obyło się bez profesjonalnej pomocy gospodyń z Wisły, które pielęgnują dawne zwyczaje i hołdują góralskiej tradycji.

Zabawę prowadził Pan Jan Pilch, rodowity góral z wielkim poczuciem humoru. Wszędzie go było pełno - dwoił się i troił (aż dziw, że nie stracił głosu). Dzięki niemu impreza nabrała swojskiej atmosfery a na widowni co rusz wybuchały salwy śmiechu. Nie byłoby to możliwe bez pomocy trzech pięknych i niezwykle pogodnych asystentek – Pani Nataszy Bebek z gospodarstwa “Maria i Natasza”, Pani Marii Cieślar z “Kadłubka” i Anieli Sikory z gospodarstwa “Na Bochni”.

Zespół folklorystyczny „Wisła”

Imprezę uświetniły występy zespołu folklorystycznego „Wisła”, który zachwycił nas tańcami, muzyką i donośnym śpiewem. Spektakle w zamkniętych pomieszczeniach nie dorównują temu, czego doświadczyli nasi goście. Czując zapach łąk, widząc szczyty gór i słysząc echo odbijające się od okolicznych gór, mieli wrażenie uczestniczenia w czymś niezwykłym, autentycznym i niepowtarzalnym!

Część gastronomiczną udało nam się dopiąć na ostatni guzik i pokazać, co znaczy praca zespołowa. Wśród gości krążyła Pani Janina Zakolska z góralskiej chaty “Aggeusz” częstująca gości chlebem ze smalcem i zachęcająca do odwiedzania stoisk spożywczych. Smalec, własnej roboty, pochodził z gospodarstwa „Kadłubek” a słynne beskidzkie krepliki (pączki) z “Kamratówki” przywiozła Pani Alina Szymczak. Żebroczkę i ciasta przygotowała Pani Aniela Cieślar z „Chaty w Fiedorowie”. W bufecie „Na Groniu” uwijała się Pani Małgorzata Poloczek, rozlewając zimne piwo. Prosto z Kolyby na Szańcach w Koniakowie, przyjechały sery – bryndza i korbacz. Wszystko świeżutkie i w bardzo przystępnej cenie. Placki ze szpyrkami smażył Pan Andrzej Pilch z gospodarstwa “Na Zieleńskiej Polanie” a pomagała mu Pani Aniela Mitręga z agroturystyki „U Matysa” i Pani Katarzyna Pilch z “Czuplówki”. Pomocną dłonią służyła Pani Pinkas z „Szemkowa”, która wraz z Panią Ireną Szarzec z “Ireny” doglądały stoiska z grilem. Były tam kiełbaski, kaszonki i pieczone ziemniaczki. Palce lizać!

Fanty, fanty! Komu fanty?

Tak jak ostatnio, dużym powodzeniem cieszyła się loteria fantowa. Nadzorowała ją Pani Maria Bebek z gospodarstwa “Maria i Natasza” oraz Pani Karina Poloczek z ośrodka “Karina”. Każdy los był wygrany! Oznaczenia i spis fantów został przygotowany przez Pana Leszka Szymczaka z “Kamratówki”. Można było wylosować darmowy nocleg, sadzonki, świeczniki, przybory papiernicze, rajtuzy, wiaderka, suszarki do bielizny i wiele, wiele innych. Tymczasem Pani Irena Branz z agroturystyki “Za Wodą” pisała dedykacje. Jej tomiki poezji były do nabycia tuż obok stoiska z loterią fantową. Niewielki nakład (300 egzemplarzy) sprawił, że każda podpisana książka nabierała szczególnej wartości.

Pierwszą konkurencją dla dzieci było rysowanie. Maluchy otrzymały kredki i kartki papieru, na których miały przedstawić swoją mamę. Po zakończeniu prac, wręczały mamom swoje arcydzieła. Oj, było sporo wzruszeń i łez w oczach.

W czasie gdy dorośli oddawali się błogiemu lenistwu i słuchaniu muzyki zespołu wokalnego, dzieci miały zapewnione mnóstwo innych atrakcji: konną przejażdżkę pod czujnym okiem instruktorów jeździectwa z Brennej, plac zabaw z huśtawkami oraz boisko, gdzie nieustannie toczyły się zacięte mecze piłkarskie. Tuż przy drodze, rozłożyła się mała zagroda z kózkami, owieczkami i ptactwem domowym. Dzieci, jak to dzieci – bardzo żywo reagowały na zwierzęta. A to pogłaskały, a to rzuciły coś do jedzenenia, a to zagadywały coś po swojemu.

Konkurencje nie tylko dla dorosłych

Pierwszą konkurencją dla dorosłych było ubijanie piany na czas. Wbrew pozorom, nie było to łatwe zadanie tym bardziej, że dowcipne komentarze Pana Jana Pilcha rozśmieszały obserwatorów i uczestników do łez. W drugim konkursie, “Moja - twoja” (cięcie piłą na czas) ważna była współpraca i zrozumienie. Pary małżeńskie miały spore szanse na wygraną - trzeba było wiedzieć, w którym momencie zdać się na drugą stronę. Próba pchania piły kończyła się jej zagięciem, co znacznie wydłużało czas piłowania i zmniejszało szansę na sukces. Zwyciężyła para starych druhów, którzy uwinęli się z cięciem w jedenaście sekund.

Tradycyjnie, jak w zeszłym roku, rodzice wraz z pociechami wzięli udział w konkursie na zrobienie mumii z papieru toaletowego. Dzieci musiały cierpliwie czekać, aż rodzice, przy użyciu rolki papieru toaletowego dokładnie otulą je od stóp do głów. Był tylko jeden warunek - oczy nie mogły być zasłonięte.

Do konkursu obierania ziemniaków na czas, oprócz gości, stanęła również Pani Ewa Szalbot z gospodarstwa “Obłańska”. Ziemniaki śmigały jej w dłoniach. Widać było, że jest to dla niej nie pierwszyzna.

Hop do góry jak kangury!

Kolejnych mocnych wrażeń dostarczyła konkurencja skakania w workach. Ileż tam było wysiłku, nieustępliwości i zdrowej rywalizacji! Zawodnicy nie szczędzili sił i nawet Ci, którzy przewracali się, szybko wstawali i przy głośnym aplauzie publiczności docierali na metę. Każdy z uczestników dostawał rzęsiste brawa. Konkurencja była szczególnie ekscytująca w wykonaniu dzieci. Wydawało się, że niektóre z nich latały w powietrzu.

Jedną z trudniejszych zabaw, choć bez potrzeby używania mięśni, było odgadywanie znaczeń słów z góralskiej gwary. Jako pierwsi stanęli w szranki: Pan Andrzej Molin - burmistrz Wisły, Pan Czesław Gluza – starosta powiatu cieszyńskiego, Pani Izabela Pustówka – dyrektor WCK i Pan Paweł Brągiel – były szef referatu promocji i turystyki UM w Wiśle. Słowa, którym należało przypisać odpowiednie znaczenie to: dzichta, kopyca, rachetla, fuła, dziywka, pachołek, nowłoki, cycok, kaniec. Ostatecznie, po podliczeniu wyników, najlepiej wypadła Pani Izabela, która odebrała główną nagrodę.

 

wisla-agroturystyka-goscina-2008-23-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-22-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-21-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-20-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-19-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-18-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-17-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-16-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-15-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-14-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-13-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-12-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-11-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-10-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-9-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-8-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-7-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-5-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-6-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-24-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-25-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-26-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-27-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-28-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-29-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-30-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-31-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-32-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-33-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-34-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-35-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-36-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-37-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-38-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-39-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-40-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-41-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-42-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-43-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-44-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-45-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-46-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-47-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-48-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-49-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-50-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-51-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-52-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-4-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-3-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-2-800.jpg
wisla-agroturystyka-goscina-2008-1-800.jpg

Lista gospodarstw

Wisła

Maria i Natasza zobacz

Wisła

Chata Kleszczonka zobacz

Wisła

Wisła

Na Dzielnicach zobacz

Wisła

U Młynarczyka zobacz

Wisła

U Matysa zobacz

Wisła

Wisła

Chata w Fiedorowie zobacz

Wisła

Wisła

Kamratówka zobacz

Wisła

Wisła

Kadłubek zobacz

Wisła

Pilchówka zobacz

Wisła

Chata Aggeusz SPA zobacz

Wisła

Wisła

Wisła

Za wodą zobacz

Wisła

Stryczków zobacz

Istebna

Bacówka zobacz

Wisła

Na Bochni zobacz

Wisła

Zielone Wzgórze zobacz

Ustroń

Dolina Ciszy zobacz

Istebna

Helena zobacz

Istebna

Do Gazdy zobacz

Copyright © 2016 Agrogościna w Wiśle | Projekt oraz realizacja: Bielska Fabryka Stron www.efabryka.net